czwartek, 4 września 2008

Medium - Seans Spirytystyczny



01. Opętanie
02. Wymieniam wachtę
03. Fundament
04. Kanał przerzutowy
05. U bram wszechświata
06. Fatality
07. Zainteresowania
08. Mówiono mi
09. Chemioterapia
10. Łapanka
11. Ożywiam posągi
12. Ideał
13. Daj mi zarabiać mózgiem
14. Któregoś dnia
15. Talizman
16. 24
17. Jeden krok
18. Przewodnik
19. Kalendarz
20. Spodziewam się końca świata
21. Uwolnienie

Link do płyty


Rzadko podejmuję się recenzji płyt, ale rzadko też któryś album wzbudza we mnie tak mieszane emocje jak "Seans Spirytystyczny".
Pierwsze co zwraca uwagę to tytuł i tracklista - z początku spodziewałem się czegoś w stylu Necro czy tez ogólnie klimatu psycho/death. Mile się zaskoczyłem już po pierwszym tracku, gdzie Medium pokazuje swoje nieprzeciętne umiejętności i nie ma tutaj nic z chorych klimatów. Głos....no właśnie, pierwsza sprzeczność. Ciężko się tego czepiać bo to raczej biologia a nie rozwój, ale mimo wszystko miałem wrażenie jakbym słuchał pierwszego lepszego undergroundowca tylko że nieźle osłuchanego z rapem i do tego potrafiącego to osłuchanie przełożyć na swoją płytę. Tak czy inaczej chłopak naprawdę potrafi świetnie zestawiać słowa, ładnie płynąć po bicie i co ważne - nie ma większych problemów z dykcją. Jedyny problem z rozróżnianiem słów miałem gdy przyspieszał ale możliwe że to tylko problem mojego słuchu.
Druga sprzeczność - tym razem u mnie - jest to pierwsza od dawien dawna płyta która przykuła mnie do siebie treścią. Co więcej, chyba pierwsza płyta która naprawdę mnie wzruszyła. Historie opowiadane przez Medium naprawdę poruszają, może nie jest to klasyczny storytelling, ale i tak nie pozwala się "nie wsłuchiwać".
O czym płyta jest? O życiu Medium - kieleckiego rapera a przede wszystkim człowieka co bardzo często powtarza i podkreśla w wieloraki sposób w tekstach. Jest o miłości do rapu, jest o polityce, o techno-dzieciach o pieniądzach - nic nowego. A jednak. Nie ma marudzenia, że nie ma pieniędzy i jest beznadziejnie (HG) nie ma pobożnych życzeń że już niedługo będę 100 dolarówką podpalał w splify (VNM) jest apel o możliwość zarobienia ROZSĄDNYCH pieniędzy.
Co ciekawe bardzo dobrze brzmią też śpiewane refreny, a już z pewnością lepiej niż te w wykonaniu Mesa czy Jimsona. Zresztą Medium wspomina o występach w teatrze - to słychać.
Na pewno nie jest to płyta do bujania się na imprezie, nie jest to płyta do samochodu raczej do posłuchania w wolnej chwili, niekoniecznie wieczorem (to nie płaczliwy charakter Grammatika).
Ciężko się przyczepić także do warstwy muzycznej. Jazzowo-Funkowe klimaty czyli to co tygrysy lubią najbardziej. Melancholijne momenty gdy Medium nawija o swoim synu i bardziej żywiołowe gdy "ożywia posągi" czyli jak to określa "typowych atletów i chłopców bez liceum". Scratche dorzucili DJ Ace (znany), Hałas (mniej), Vasquez i Musk (dla mnie obcy). Wszystko pięknie współgra z nawijką co jest zasługą TC który dokonał ostatecznego mixu.
Porozpływałem się w superlatywach to teraz czas na minusy. Dla mnie pierwszy olbrzymi - długość płyty. Godzina i piętnaście minut to zdecydowanie za dużo na płytę do słuchania w wolnej chwili. Biorąc pod uwagę to że nie znoszę przesłuchiwać albumów do połowy bardzo mi to utrudniało przesłuchanie tej płyty. Rada - najki, frotka, pulsometr, iPod i idę biegać, przy okazji posłucham Medium. Akurat będzie ta godzina z hakiem.
Gdybym miał się jeszcze na siłę do czegoś przyczepić to okładka - no ale to szczegół. W przeciwieństwie do tytułu i tracklisty, nie działa tak klimatycznie.
Gdybym miał dać porównanie do tej płyty to chyba najbliżej tych klimatów są Projektanci z tym że jak dla mnie Medium nagrał, lepszą, kompletniejszą płytę.

Nie ukrywam że byłem zaskoczony poziomem "Seansu..." tym bardziej że o Medium wcześniej nie słyszałem, no ale król pojawia się znikąd. Może nie król undergroundu ale miasta-Kielce, czemu nie. Mimo 21 lat widać dojrzałość u tego chłopaka, a do tego skillsy którymi wbił się już teraz do - kto wiem - może czołówki podziemia. Dla mnie jeden z kandydatów do tytułu albumu roku i poważny konkurent dla "Gorączki w Parku Igieł".

Przed nami jednak jeszcze premiery Lilu, Te Tris - na którego nowe solo czekam z niecierpliwością od lat, Jimson x2 (solo i z Projektem Nasłuch) z tym że tutaj jak zawsze można się spodziewać półrocznego opóźnienia. Do tego dochodzi Raca ze swoim LP na które również czekam od premiery "Znasz nas". Może AbraDab się rozwinął, Afro Kolektyw - to z pewnością będzie hit, może Pyskaty będzie słuchalny gdy nie będzie Piha w pobliżu mikrofonu (który też zapowiedział swoją płytę), Fokus - chociaż po nim niczego szczególnego sie nie spodziewam, Eldo przebąkiwał że będzie sprzedawał koleną płytę i to chyba tyle z ciekawszych pozycji na ten rok. Dobrze by było żeby chociaż połowa tych zapowiedzi się sprawdziła.

Peace

7 komentarze:

Anonimowy pisze...

ja, ja ci to poleciłam!! xD ja, ja!! :))))

Anonimowy pisze...

No, niby były głośne premiery Gurala i Tede. I mimo że ich lubię to płyty nagrali słabe, wtórne, a Tede koszmarnie nierówną. A tak miałem nadzieję na jakąś porządną mainstreamową dawkę rapu. Mam nadzieję, że te premiery spełnią moje nadzieje (a spodziewam się naprawdę wyjątkowych rzeczy więc niech nie próbują mnie raczyć płytami niezłymi, bo będę zgrzytał zębami).

Co do Piha... Hmmm, średnio go lubię. W beefie z Pe może z 2-3 punche mi się jego spodobały. Ale kawałek na Kodexie to majstersztyk pozamiatał całą płytę. Jeżeli jego solówka będzie na takim poziomie to może się do niego przekonam.

Jeszcze Peja i Decks wydają płyty. Peja mnie jeszcze bardziej do siebie zniechęcił po beefie z Żuromem. Nie będę raczej słuchać tej jego nowej płyty. Decks. Promomix beznadziejny. Bity może i zapowiadają się nieźle, ale raperzy... Tylko Ostry, Tede... I w zasadzie to wszyscy co trzymają tam ponad przeciętny poziom.

Proks pisze...

wymieniłem te na które bardziej lub mniej czekam - pejosław sie nie zalicza do tego grona :p

gural dla mnie to już 2 lata temu powinien dac sobie spokój z rapem. poza pierwszym solo i kasta całkowicie nie da sie go sluchac...tede to samo. nastukafszy, sport i koniec. esende jeszcze w miare ale ostatnia płyta to już porażka - przekroczył cienką granicę między szpanerstwem a buractwem o imiejetnościach nie wspominam bo ich nie ma

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Anonimowy pisze...

Przesłuchałem płytę Mediuma i powiem tak. Absolutnie jeden z najlepszych polskich albumów jakie słyszałem. Głos na początku drażni. Taki Kamel (ten z WBW) z dowolnym prawilnym raperem (obniżona barwa głosu) i to jest dziwne, bo śpiewa naprawdę świetnie. Na przykład taki refren z Uwolnienia (mega klimatyczny), czy Talizmanu to majstersztyki. Nieco kojarzą mi się z śpiewem w polskich Musicalach, nie wiem czemu. Jest dużo tematów oklepanych, ale podanych w bardzo świeży sposób, tak jak świetny "Daj mi zarabiać mózgiem" pomimo kilku potknięć we flow. Nadrabia to za to poczuciem humoru (miażdży mnie to jak wymienia kto z jego rodziny jest za granicą by tam zarabiać). Wszystko z luzem, bez spinania się, jednak słychać w tym gniew i stanowczość. Chociaż oryginalne treści też ma tak jak "Łapanka" czy "Chemioterapia". Ogólnie świeżość z tej płyty naprawdę robi wrażenie. Znakomita płyta, czekam na kolejne albumy Mediuma i (mam nadzieję) na jego progres.

Anonimowy pisze...

nie rozumiem hejtingu na Piha, typ zaliczył progres. kiedyś był w chuj infantylny, pisał chujowe zwrotki ale teraz potrafi pierdolnąć mocnego panczlajna czy tam rzucić jakieś fajne porównanie. a argument, że ma chujowy głos to już w ógole typowo hejterski argument byle by się przypierdolić.

Taki Duże Pe też ma pedalsko-ugrzecznione maniery wokalne no ale co z tego? Dobry jest i tak.

Proks pisze...

nie czuje żadnego progresu piha od pierwszych producenckich płyt IGS'a. i nie przyjmuje do wiadomości podpartych (sybtelnymi) odniesieniami do beefu który miał miejsce 3 lata temu. co to są pedalsko-ugrzecznione maniery?
pih dla mnie to prostak, bez głosu, bez, flow i jego bezczelne teksty tego nie ratują - najpierw słuchalność później treść - taka jest kolejność

Modified by Blogger Tutorial

Czarny Czy Biały? ©Template Nice Blue. Modified by Indian Monsters. Original created by http://ourblogtemplates.com

TOP